poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Moja sportowa natura.


Jak to jest kibicować Fc Barcelonie? To największy zaszczyt jaki mnie spotkał. To dzięki nim pokochałam piłkę nożną. Z każdym dniem odkrywałam w nich coś nowego. Każde kopnięcie piłki, strzał celny lub nie, stał się dla mnie czymś magicznym, cudownych. Dzięki Barcy nauczyłam się szanować przeciwnika, nigdy się nie poddawać, walczyć do końca i co najważniejsze nauczyli mnie wierności i przywiązania do klubu, co przeniosło się na reprezentacje polski. Ja wciąż wierze że polscy piłkarze kiedyś, znów będą najlepsi na świecie. Jednak wracając do Barcelony klub ten stał się z czasem nieodłączną częścią mojego życia. Kibicuje im już od wielu lat, więc czy jedna, aczkolwiek bolesna porażka ma to zmienić? Oczywiście że nie!! Zbyt dużo zawdzięczam tym piłkarzom, którzy stali się  w pewnym sensie moją rodzina, moimi przyjaciółmi. Choć to wydaje się być niemożliwe ja wciąż wierzę w remontade na Camp Nou i w to że Barca wejdzie do finału.
KIBICEM SIĘ JEST A NIE BYWA!!!!!!

piątek, 19 kwietnia 2013

Czym jest dla mnie muzyka?


Czym jest muzyka?
Są to słowa, nuty, dźwięki, które składają się na sens mojego życia. Moje serce zawsze biło w rytm ukochanej melodii. Kiedy zamykam oczy i wsłuchuję się w dobiegające mnie tony czuję jakby nic innego nie miało dla mnie znaczenie. Wtedy jestem naprawdę szczęśliwa. Muzyka jest sposobem na wyrażenie mojej duszy. Gdy leże ze słuchawkami na uszach czuję jakbym była muzyką. Czuję się jakbym była częścią czegoś naprawdę pięknego.
Często zdarzają mi się chwile zwątpienia w siebie, w ludzi, wtedy muzyka daje mi siłę by żyć.  Ukaja moje smutki, słyszę ją w moim śmiechu, widzę w łzach wzruszenia. Jest dla mnie oderwaniem się od rzeczywistości, krótką chwilą zapomnienia, stanem bezwzględnego szczęścia.
Dzień w którym straciła bym muzykę byłby końcem mojego świata. Wtedy pękło by moje niebo, a życie straciło by sens.

niedziela, 14 kwietnia 2013

Nie potępiaj mnie

Nie jestem marionetką
Bezwładną lalką, którą możesz się pobawić
W mojej duszy rozbrzmiewają piekielne dzwony
Uciekaj za nim będzie dla ciebie za późno
Twoje serce rozrywa błyskawica
Błądzisz po omacku
Ścieżką wysłaną twoimi kłamstwami
Potępiasz mnie
Nie zauważając swoich grzechów
Stoisz nad przepaścią
Zbudowaną z twoich cierpień i złudzeń
Jeszcze jeden krok w przód
I runiesz w dół,
Prosto do bramy piekieł.
***
Napiszcie co sądzicie o tym co tworzę. Warto dalej pisać?

Kim ja właściwie jestem?


-Kim ja właściwie jestem?-często zadaje sobie to pytanie.  Jestem zwyczajną nastolatką? Przeciętną dziewczyną dla której liczą się tylko chłopcy? Czy zbuntowaną rockmanką której życie definiuję muzyka? Myślę że kimś po środku. Ludzie myślą że jestem inna bo słucham innej od nich muzyki, kocham sport choć jestem dziewczyną, nie pragnę nikomu zaimponować, mam własne zdanie, chcę pomagać innym. Czy się z nimi zgadzam? Raczej tak. Jednak to że jestem inna znaczy że jestem gorsza? Zdecydowanie nie! A jeśli już tak uważasz to powiedz mi dlaczego tak myślisz! Nie znoszę gdy ktoś ocenia kogoś lub coś choć wcale tego nie zna. Nie potrafię też bez czynnie patrzeć na krzywdę innych! Nie ważne czy jest to człowiek czy zwierzę! Każdy bez wyjątku ma uczucia i odczuwa ból. W obecnym „nowoczesnym i cywilizowanym” świecie rasa, płeć, wiek, upodobanie, wyznania, kolor skóry czy klub któremu się kibicuje  nie powinny mieć większego znaczenie. A jednak. Ja kibicuję Fc Barcelonie a mój przyjaciel i wiele osób z mojego otoczenia Realowi Madryt czy to znaczy że mam ich wyzywać i od razu skreślić? Oczywiście że nie! Gdybym tak robiła to naprawdę mogła bym stracić kilka bardzo ważnych osób w moim życiu. Nie rozumiem też tego że gdy mówię jakiej muzyki słucham ludzie myślę że wiedzą o mnie wszystko.  A tak naprawdę w ogóle mnie nie znają! Nie rozumieją że ktoś kto słucha Guns N’ Roses może być wrażliwą i skromną osobą. To takie zabawne oceniać innych prawda? Tylko że ten ktoś może być zupełnie inną osobą niż ci się wydaję.  Biegnąc przez życie w zawrotnym tempie nie zwracamy uwagi na takie „mało ważne drobiazgi” jak chociaż by uśmiech. Kiedy uśmiechasz się do małego dziecka on odpowiada ci tym samy a w twoim sercu pojawię się odrobina dobroci i szczęścia. Naprawdę warto wypróbować ten eksperyment. Natomiast jeśli uśmiechniesz się do dorosłego on albo cię nie zauważy albo weźmie cię za wariatkę. Uwierz mi uśmiech potrafi zdziałać cuda!  Czasem zastanawiam się dlaczego z biegiem lat świat się tak zmienia. Kto lub co do tego doprowadza? Ludzie zostawcie choć na chwilę komputer! Wyjdźcie na dwór! Spotkajcie się ze znajomymi, ale tak naprawdę nie wirtualnie! Bo tak naprawdę to komputer jest częściowo temu winny! Nie pozwolę żeby moje dzieci takie były. Świat a właściwie ludzie którzy go zamieszkujący powinni być tolerancyjni, weseli a nie rasistowscy i ponurzy!.